Strona główna / Wiadomości / 2009 / lipiec / Klasztor w Koprzywnicy: 7 milionów na rewitalizację

Klasztor w Koprzywnicy: 7 milionów na rewitalizację

Klasztor w Koprzywnicy

fot. echodnia.eu

Zastrzeżenia do projektu remontu i odbudowy romańskiego klasztoru - pieniądze na jego realizację miały pochodzić z Regionalnego Programu Operacyjnego, miał wojewódzki konserwator zabytków Janusz Cedro.

Najwięcej kontrowersji budził pomysł odbudowy zniszczonego skrzydła pocysterskiego klasztoru. W tym miejscu w przyszłości miałyby się znaleźć m.in. pokoje dla turystów.

Istniało niebezpieczeństwo, że jeśli konserwatorzy nie zgodzą się na zmiany zaproponowane w projekcie, to fundusze unijne trzeba będzie zwrócić.

- Odpowiedź jaką komisja udzieliła na pytanie czy można zrekonstruować skrzydło klasztoru brzmi: nie - mówi Cedro.- Nie możemy rekonstruować czegoś, jeśli nie wiemy jak to wyglądało. Można natomiast zbudować nowe skrzydło na ośrodek rekreacyjno-pielgrzymkowy.

Rada zaproponowała także odtworzenie przy pomocy elementów architektonicznych kolejnego skrzydła by uwidocznić zarys całego wirydarza i krużganków.

Sprawa Koprzywnicy to nie pierwszy spór między konserwatorem a przedstawicielami samorządu, którzy chcą rewitalizować zabytki. Główna komisja konserwatorska decydowała już o zmianach, jakie można przeprowadzić na zamku w Krzyżtoporze nie zgadzając się na jego odbudowę. - W Krzyżtoporze najważniejsza jest jego autentyczność. Ten zabytek jest wpisany do rejestru jako trwała ruina i taką trzeba zachować - wyjaśnia Cedro.

Lidia Cichocka

(echodnia.eu)